Menu
Kurier Praski logo
niedziela, 24 marca 2019
sekacz

Pomyłka... (opowiadanie)

Pomyłka... (opowiadanie)

Warszawa, wrzesień 1944r.

Gerard obudził się z dużym bólem głowy. Dochodziły do niego dziwne pomruki i wybuchy.  Nic nie widział, ponieważ był przysypany masą pyłu i gruzu. Na części swojej twarzy czuł zimno metalu, który przylegał doskonale do jego prawego policzka. Z wczorajszego dnia pamiętał, że zasnął po skoczeniu warty i udał się na zaplecze barykady stojącej daleko od linii walk na Starym Mieście. Jeszcze wczoraj w tym miejscu był oddział składający z 15 osób. Powoli spróbował otworzyć oczy i delikatnie wygrzebać się z brudnej masy, którą był przysypany. Metal, okazał się fragmentem gąsienicy „Goliata”, który nie eksplodował, bo miał odcięty przewód. Podniósł głowę powyżej małej naprowadzanej miny i zobaczył w oddali niemiecki czołg, którego warkot go obudził. Przy okazji zorientował się, że jego pozycja obronna została całkowicie zniszczona, prawdopodobnie przez innego „Golita”,lub ten majaczący w oddali morza gruzów czołg niemiecki...

 

Rozejrzał się po resztkach umocnień powstańczych, które jeszcze kilka godzin temu były barykadą. Przewrócony tramwaj już nie istniał, nasypy ziemi i worki z piaskiem zostały zamienione w kratery po pociskach.  

 

Powstaniec włożył rękę do wnętrza „sterowanej miny” i wydobył część materiału wybuchowego. W  kieszeni miał jeszcze jeden przeciwpancerny granat, który zdobył w pierwszych dniach walk o Mokotów. W jego myśli zrodził się plan, dotyczący majaczącego w oddali czołgu. Zauważył, że maszyna stanęła i otworzyła się luk w wieżyczce. Jeden z niemieckich żołnierzy zszedł na ziemie i zaczął palić papierosa, po chwili drugi z nich udał się w kierunku zniszczonego auto w wiadomym celu.

 

Gerarad powoli, ale systematycznie czołgał się wykorzystując rowy i transzeje po pociskach, aby nie być widoczny w kierunku niemieckiej Pantery. Widział, że oprócz czołgu i dwóch żołnierzy nie było innych jednostek wrogich. Gdzieś w promieniach zachodzącego słońca majaczyły dwa „sztukasy”, które chyba zostały wysłane na rekonesans, aby zlustrować widoczne jeszcze punktu oporu polskiego. Na szczęście dla skradającego się powstańca do wysokości dwóch merów unosiła się nad ziemią ściana pyły uniemożliwiająca czołgistom niemieckim, a tym bardziej pilotom „sztukasów” wypatrzenie czołgającego się Gerarda. Powstaniec czuł, że jego ciało jest pobijane, widział przyschniętą krew na swoich rekach, ale także też pamiętał o ciałach obrońców barykady , które dojrzał wygrzebując się z gruzów.

 

Trochę czuł ranę na plecach, przynajmniej tak mu się wydawało, że ona tam jest. Czołg stawał się coraz większy i większy, a w Gerardzie wzrastał podobnie gniew na domniemanych sprawców, tego co stało się z jego kolegami. Już tylko sto metrów oddzielało go od celu jego zamiaru. Niemcy nadal zajmowali się swoimi rzeczami i nie zdawali sobie sprawy z nadchodzącego dla nich niebezpieczeństwa.

 

Nagle do uszu powstańca dotarł dźwięk niby roju pszczół lecącego miarowo  przez niebo. Pszczoły zbliżały się dużym potęgującym hałasem. Dźwięki zwróciły uwagę także załogi niemieckiego czołgu. Dowódca niemieckiego pojazdu przyłożył lornetkę do oczu i wyraźnie się zdenerwował zaistniałą sytuacją.

 

Gerard spojrzał na niebo nad Warszawą.  Przez morze ruin leciały setki amerykańskich samolotów. Ustawione w szeregu na niebie maszyny zaczęły wypuszczać dziesiątki spadochronów. Może to oczekiwani przez wszystkich „cichociemni”, lub angielscy, czy też amerykańscy spadochroniarze. Tak muszą to być Amerykanie!  Przez umysł Gerarda przeszła jak błyskawica myśl, że jednak świat o nich nie zapomniał, że nie są sami, a te tygodnie śmiertelnego niebezpieczeństwa nie poszły na marne. Gerard zauważył, że Niemcy uciekają z czołgu i biegną w jego stronę.

 

Powstaniec zaczaił się za wyłomem w murze i w momencie ujrzenia czołgistów przy swojej kryjówce - krzyknął - „Halt!!!”. Niemcy zdrętwieli zaskoczeni obecnością powstańca i zatrzymali się na jego komendę. Gerard powalił pierwszego kopniakiem,  natomiast drugiego uderzył obuchem swojego rewolweru, który jakimś cudem ocalał w jego kieszeni, mimo braku amunicji. Niemcy leżeli twarzą do ziemi. -Hilfe..,don’ t shoot..! - usłyszał powstaniec. Niemcy wzięli go za jednego z amerykańskich spadochroniarzy. Gerard związał niemieckich żołnierzy. W tym celu wykorzystał ich własne pasy od mundurów. Po chwili obaj zdezorientowani czołgiści zrozumieli, że nie są więźniami amerykańskich komandosów, tylko jednego pokrwawionego powstańca. Wysoko nad nim była rozpostarta czapa amerykańskiego parasola, który powoli, majestatycznie opadał na miejsce gdzie był powstaniec wraz ze swoimi dwoma niemieckimi jeńcami.

 

Gerard, już w chwili ujrzenia amerykańskich bombowców na na niebie powziął decyzję o zmianie własnych planów. Zrezygnował z zamiaru wysadzenia „Pantery” i skupił się na czekaniu na amerykańskich spadochroniarzy, aby móc im później jako przewodnik pokazać pozycje polskie i wroga. Niemcy leżeli równo na ziemi, oddychali miarowo, pogodzeni ze swoim losem. Wielka maszyna hitlerowskich Niemiec miała odnieść koleją dotkliwą porażkę po Stalingradzie. Miastem, które wstało z kolan miała być Warszawa. Jeńcy prawdopodobnie czuli też ulgę, pamiętając o losie „armii Paulusa”, która dostała się w ręce Sowietów i teraz odmraża sobie ręce w łagrach syberyjskich, a oni przecież poddadzą się światłym Amerykanom.

 

Gerard z niepokojem rozglądał się wokół własnej pozycji, ale nie widział plutonów amerykańskich skoczków, czy choćby pojedynczych patroli, które powinny być wysyłane przez ich dowództwo w celu rozpoznania terenu na którym prowadzą działania bojowe. Czasza spadochronu nad głową powstańca coraz bardziej rosła, zawartość pod nią nie przypominała jednak skoczka, chyba, że pod nim był podwieszony sprzęt do działania. Gerard na szkoleniu słyszał o amerykańskich rusznicach, które były w stanie przebić, każdy pancerz niemieckich czołgów, a może to taki sprzęt wisi doczepiony do nóg spadochroniarza? - myślał Polak.

 

Rozmyślania powstańca przerwał cichy szept niemieckiego jeńca - Water?.

 

Gerard spojrzał na dwóch związanych przedstawiali „rasy panów” i powoli odwrócił do tego, który był spragniony po czym podał mu do ust swoją manierkę. Okazało się jednak, że jest już pusta. Rozmowę na temat wody przerwało głośne klapnięcie. Obok Gerarda w odległości dwóch metrów wylądował amerykańskich zasobnik. Przy zetknięciu z ziemią, a właściwe częścią betonowego fundamentu, otworzył się. Z wnętrza wypadł karabin, apteczka, magazynki amunicji, rację żywnościowe. Do stóp Gerarda potoczyła się mała butelka coli. Niemiec widząc to całe zajście powiedział z uśmiechem - „Is libe cola”. Powstaniec otworzył butelkę i podał niemieckiemu żołnierzowi do picia. Polak miał jeszcze cichą nadzieję, że jednak pojawią się nagle amerykańscy żołnierze.  Zrzut zasobników w momencie, kiedy większość obszaru miasta była pod kontrolą niemiecką zakrawał na farsę. Taka pomoc była potrzebna, ale w pierwszych dniach sierpnia...Piękny zachód słońca nadal trwał.   Gerard kontem oka zauważył, że w wielu miejscach wokół niego pojawili się niemieccy żołnierze, którzy w blasku tego zachodzącego słońca pili amerykańską colę...
 

Krzysztof Wysocki, sierpień 2018r. 

FOTO:                        

                        

e-mail
środa, 05 września 2018

Komentarze

Nick
E-mail - nie jest wyświetlany w serwisie, służy do kontaktu z redakcją
Twój komentarz
Security Image
Nieprawidłowy kod
secpol - baner  artykuł

Pozostałe informacje

Wiosenna Loteria w Galerii Wileńskiej

Wiosenna Loteria w Galerii Wileńskiej
  Już dziś rozpoczyna się Wiosenna Loteria z nagrodami, podczas której przez cały miesiąc będzie można zdobywać nagrody za zakupy w Galerii Wileńskiej.
Czytaj więcej...

"Zrozumieć kapitalizm" nowa książka Karola Skorek

"Zrozumieć kapitalizm" nowa książka Karola Skorek
„Zrozumieć kapitalizm” to książka, która nie zadowoli ani socjalisty, ani klasycznego liberała i bodaj w tym właśnie tkwi jej największa zaleta.
Czytaj więcej...

Droga do WOT- u przez Internet

Droga do WOT- u przez Internet
  Do listy spraw urzędowych, które można załatwić przez Internet dołączono możliwość złożenia wniosku o powołanie do Wojsk Obrony Terytorialnej.
Czytaj więcej...

Terytorialsi już ponad rok na północym mazowszu

Terytorialsi już ponad rok na północym mazowszu
Od maja 2017 roku na terenie Północnego Mazowsza działa jedna z  dwóch Mazowieckich Brygad Obrony Terytorialnej.
Czytaj więcej...

Centrum Wspomagania Pamięci zaprasza

Centrum Wspomagania Pamięci zaprasza
Centrum Wspomagania Pamięci zaprasza:  do udziału w psychoedukacyjnej grupie wsparcia w ramach projektu „Edukacja i Wsparcie w Demencji: realizowanego przez Ośrodek Pomocy Społecznej dzielnicy Praga Południe m.
Czytaj więcej...

Proste sposoby na utrzymanie optymalnej temperatury

Proste sposoby na utrzymanie optymalnej temperatury
Proste sposoby na utrzymanie optymalnej temperatury przy niskich kosztach ogrzewania Jak zadbać o ciepły dom w zimie i nie zbankrutować? W zimie utrzymanie optymalnej temperatury w domu czy mieszkaniu, tak aby było ciepło i komfortowo, stanowi niekiedy prawdziwe wyzwanie.
Czytaj więcej...

Śmieci na Mazowszu coraz więcej, a ich segregacja kuleje

Śmieci na Mazowszu coraz więcej, a ich segregacja kuleje
Przeciętny mieszkaniec Mazowsza wytwarza rocznie prawie 300 kg śmieci, z których ponad połowa trafia do odzysku.
Czytaj więcej...

Warszawskie dzielnice w oczach mieszkańców

Warszawskie dzielnice w oczach mieszkańców Jak wyglądała Twoja dzielnica 10 lat temu? A jeszcze 10, 20 lub nawet 50 lat wcześniej? Nawet komuś, kto całe życie mieszkał w jednym miejscu, czasami trudno jest sobie przypomnieć, jakie zmiany zaszły w jego otoczeniu.
Czytaj więcej...

Ankieta - glosuje.org Życie społeczno-polityczne na poziomie samorządów lokalnych

Ankieta - glosuje.org Życie społeczno-polityczne na poziomie samorządów lokalnych Jako absolwent wydziału Socjologii prowadzę od 4 lat w ramach wydawanej gazety Kurier Praski badania na temat życia społecznego w wymiarze samorządowym / lokalnym na terenie Warszawy.
Czytaj więcej...

Rozbudowy i modernizacji Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych na Targówku

Rozbudowy i modernizacji Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych na Targówku Przetarg na rozbudowę i modernizację Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych został rozstrzygnięty.
Czytaj więcej...

Pyszne i zdrowe dania na jesień

Pyszne i zdrowe dania na jesień W jesienne słoty rozgrzewające i pyszne danie od razu poprawi nam humor. Smaczne nie musi jednak oznaczać wysokokaloryczne. Podpowiadamy jak w maksymalnie 30 minut wyczarować lekkie i sycące posiłki.
Czytaj więcej...

Dzień Przyjaciół Rybki MiniMini w warszawskim ZOO. Poznaj nowych bohaterów stacji!

Dzień Przyjaciół Rybki MiniMini w warszawskim ZOO. Poznaj nowych bohaterów stacji! W niedzielę, 16 września w warszawskim ogrodzie zoologicznym odbędzie się Dzień Przyjaciół Rybki MiniMini
Czytaj więcej...

Jakie usługi są potrzebne na Pradze-Północ i Pradze-Południe?

Jakie usługi są potrzebne na Pradze-Północ i Pradze-Południe? Jakie usługi są potrzebne na Pradze-Północ i Pradze-Południe? Trwa II etap konsultacji dotyczący handlowych ulic Pragi.
Czytaj więcej...

Południowo-praski projekt walczy o 500 000 zł.

Południowo-praski projekt walczy o 500 000 zł. Do 4 września można głosować w konkursie „Zmieniaj świat”, organizowanym przez firmę Budimex.
Czytaj więcej...

Dach wedlowskiej fabryki domem dla pszczół

Dach wedlowskiej fabryki domem dla pszczół „Ratujmy warszawskie pszczoły!“ – kolejnej, wspólnej inicjatywy LOTTE Wedel i Stowarzyszenia Serduszko dla Dzieci
Czytaj więcej...

Katalog firm

 
secpol - baner  artykuł

Nasz aktualny numer

Maj 2018 nr. 18

Video

Przydas.pl Sklep na facetów
Przydas.pl Sklep na facetów

Pogoda

Kurs Walut

Korki w Warszawie

Prędkość przejazdu w km/h google maps traffic legend
sekacz
sekacz
sekacz
Close

Uwaga nowy Regulamin Redakcji,
Zanim wyślesz do nas materiał prasowy
zapoznaj się z jego treścią.

 

zakładka Redakcja > Regulamin